W jaki sposób gwiaździste niebo może rozszerzać pierś ludzką, nie pojmuję; we mnie niszczy ono poczucie osobowości, bo nie mogę pomyśleć, żeby natura miała sobie zadać trud utrzymania mego nędznego, kruchego „ja” przy życiu.
Stać z zawiązanymi oczyma wśród olbrzymich sił huczących naokoło, a przecież czuć na ustach słowo wyzwalające z zaklęcia — oto ciężki los człowieka. Żeglarz w burzliwej nocy na nieznanych wodach...
Człowiek w stosunku do człowieka pragnie zawsze stopniowania tego stosunku, a przynajmniej możliwości stopniowania. Dlatego punkt szczytowy takiego stosunku jest często jednocześnie punktem zamarzania; dlatego tak trudno pomyśleć sobie szczery stosunek między osobą żyjącą w małżeństwie a osobą stanu wolnego. Ileż razy przyjaciele gniewają się z sobą, aby móc się znowu pogodzić!
„Nie wszystko złoto, co się świeci”. Należałoby jednak po sprawiedliwości dodać: nie wszystko się świeci, co jest złotem.
Niech się nikt nie zasłania tym, że w długim łańcuchu stoi najniżej; jest ogniwem, pierwszym czy ostatnim, to wszystko jedno, a iskra elektryczna nie mogłaby przebiec, gdyby on tu nie stał. Dlatego wszyscy za jednego, a jeden za wszystkich, a ostatni są tak jak pierwsi. Złodziej chciał się raz usprawiedliwić, a nawet cnotą uczynić kradzież, dowodząc: „Za mną czy obok mnie szedł ktoś gorszy ode mnie i ten by nie tylko zerwał owoce, ale byłby i gałęzie połamał”.
„Odrzuć, abyś nie stracił!” — najlepsza reguła życia.
Dla znacznego zastępu młodych ludzi jest poezja cmentarzem, na którym gniją. Niech nikt nie pogardza nauką, zwłaszcza poeta, przedstawiciel duszy świata, w którym mają się odbić stworzenia i akt stwarzania równocześnie. Wiem, jak mi przeszkadza moje niezupełne, jednostronne wykształcenie; co prawda wiem także (i to daje mi stanowisko wobec innych), że posiadanie wiadomości nie jest korzyścią w tak wielkim stopniu, w jakim ich brak jest zawadą.
Gdy dla jakiego filozofa wzejdzie światło, dla drugiego jest ono zawsze cieniem.
Gdy sędzia strzeli byka, adwokat go dorzyna.
Życie daje akuratnie tyle, aby nie uschnąć, i to właśnie jest do diabła.