Ząb zębem słowo twe na poły siecze,
Kryjące przestrach: i chcesz wmusić nam
Odwagę, której pozbawionyś sam?
Niechże i ja też odezwę się z raz,
I nie za siebie, lecz za wszystkich nas!
Idź, każ otworzyć miasto. Tak, poddanie
Obudzić może litość w tym tyranie;
Kiedy te rygle daremnie nas strzegą.
Mówię za wszystkich, za brata niemego,
Za starce, dzieci, niewiasty. Więc prowadź