Która, że ją porzucił, zdjęta szałem,

Wkradła się do tej komnaty, gdzie spał,

Gołym sztyletem grożąc mu nad ciałem.

JUDYTA

A on co?

ACHIOR

Śmiał się tak długo, tak długo,

Aż ona padła zalana krwi strugą:

Tak straszną była tego śmiechu siła,

Że własnym nożem przebiła się biédna!