Ufnością w Boga duszę mą uzbroję.

Módlcie się za mnie, jakby za umarłą!

Imienia mego uczcie dzieci swoje,

By się w pamięci ludu nie zatarło.

Odchodzi z wolna ku bramie, którą zbrojni otwierają. Na odchodzącą pada blask zachodzącego słońca. Po jej odejściu wszyscy, oprócz Efraima, padają na kolana, w skupieniu modlitewnym, któremu towarzyszy daleka muzyka.

EFRAIM

Gdybym ją mógł ocalić!... Ach! Co czyni?

Ha! Pójdę za nią do tej lwiej jaskini.

odchodzi

SCENA 8