Mów dalej.

JUDYTA

Otóż, my dziś, panie, stoim

Pomiędzy gniewem i Boskim i twoim,

I drżą ziomkowie moi. Głód ich nęka,

Pragnienie pali, zmiata twoja ręka.

Czas jeszcze jakiś ściśnięci przez ciebie,

Do świętokradztwa uciekną-ś67 w potrzebie:

Bo grozą śmierci srodze przygnębieni,

Gotowi spożyć są świętą ofiarę,