Zamiast cudzymi rękami, dogodnie,

Musiałabym się oskarżyć o zbrodnię.

do Kapłanów

Kiedy ofiarę wasz ołtarz pochłania,

Czy o nagrodzie wy dla niej myślicie,

I dokuczacie jej przez zapytania,

Jakiej zażąda za krew swą i życie?

Po chwili, jak gdyby nagle przyszła jej myśl jakaś

A jednak żądam nagrody za trudy:

Tylko udzielić ślubujcie mi wprzódy.