Poniosę ranę, uleczy się rana:

Lecz, jeśli miłość moja prawa, wielka,

Ma być wyśmiana, wzgardzona, zdeptana.

To dla mnie prawdę traci świętość wszelka.

Jeśli ten popęd, co ku tobie rwie mię,

Zwodzi mnie tylko i śmierć mi nasyła,

Gdzież mam rękojmię, że prawdą jest siła,

Która przed Bogiem rzuca mnie na ziemię?

MIRZA

do Judyty