AGNIESZKA
Nie dopuść, Boże, byś spełnił twe słowa,
Byś tak sam sobie i ojczyźnie skłamał!
Nie! Nie z twej duszy pochodzi ta mowa:
Sprośny czyn matki twoją stałość złamał!
Lecz wiem, że męska wnet wróci otucha,
I znów, jak puklerz, moc twojego ducha
Zostawisz losom!
KAROL
ponuro