Lecz mamże darmo krew mych ludów sączyć?

Mamże, jak owa nieprawdziwa matka,

Dozwolić raczej, by wróg krwawym mieczem

Płatał me kraje, niszczył do ostatka?

Nie! By je zbawić, sami się ich zrzeczem.

DUNOIS

Toż mowa króla? To zapał młodzieńca?

To zamiar, który mężowi przystoi?

Najlichszy z gminu krew, życie poświęca

Zdaniu, miłości, nienawiści swojej.