JOANNA

Żył, kiedyś odchodził.

Lecz Pan go dotknął: olbrzym w prochu leży.

Wystrzał go z miasta dziś rano ugodził,

Gdy je z swej średniej przepatrywał wieży.

Ty się uśmiechasz, że ci oddalone

Rzeczy obwieszczam... Nie żądam twej wiary,

Lecz wspomnij o mnie, gdy z pompą niesione

Spotkasz w obozie pogrzebowy mary!

Teraz zdaj sprawę z polecenia twego.