Szczyt i wąwozy skał! Choć w tej ustroni,
W tej ciemnej nocy, jeśli chyba skrzydeł
Wróg mieć nie będzie, żartuję z pogoni.
Przecież ostrożność! Strach nie zna wędzideł,
I lada powód ima zwyciężonych.
Rycerz Fastolf z żołnierzami odchodzi.
LIONEL
Dość o tem, wodzu! Krew się pali we mnie,
Słysząc to słowo. Po tylu wsławionych
Zwycięstwach naszych pierzchnąć tak nikczemnie!