TEOBALD

Tak jest, sąsiedzi, dziś jeszcze się zwiemy

Synami wolnej, francuskiej ojczyzny;

Dziś jeszcze swoim nazywać możemy

Kraj ten, krwią ojców i znojem ich żyzny.

Ale któż zgadnie, jakich jutro panów

Znosić nam przyjdzie? Zewsząd od Loary,

Tratując końmi plony naszych łanów,

Anglik zwycięskie potrząsa sztandary.

Niewierny Paryż czci go śród swych progów