wbiegając

Stójcie! Nie słyszą! Strach pozbył wędzidła,

Stargany urok czci i posłuszeństwa!

Jak gdyby piekło swe wszystkie straszydła

Rzuciło w pogoń: jeden wir szaleństwa

Ogarnął wszystkich, mężny i nikczemny

Pierzcha zarówno, znikąd do oręża

Garstki nie zebrać, głos wodzów daremny!

Wróg bez oporu rani i zwycięża!

Jaż tylko jeden pomiędzy wszystkimi