Nie ja się zlęknę guseł czarownicy,

Ni was, co dla niej zrzekliście się nieba!

Lecz wstyd ci wieczny, synu Orleana!

Wstyd ci, La Hirze, że swój miecz zwycięski

Czynicie tarczą sprośnych sztuk szatana,

A z siebie giermków wiedźmy czarnoksięskiej!

Pogardzam wami i czekam. Do broni!

Z kim Bóg, ten w czarta nie będzie jasyrze.

Gotują się do walki — Joanna staje wpośrodku.

JOANNA