W której też piersiach tchnie serce rycerza.

Któż nie pamięta w naszej okolicy,

Jak dzieckiem prawie pokonała zwierza,

Wilka-hienę, który tak bezkarnie

Pustoszył nasze trzody i owczarnie?

Z rąk młodzi naszej wypadała dzida

Na widok jego; pierzchali, a ona,

Jakby w nią z góry wstąpił duch Dawida;

Dziewica, sama, lecz nieustraszona,

Z pasterską tylko łaską w słabej ręce,