JOANNA

Nie, królu, zostań! Nie rumieniec sromu,

Nie żar miłości czoło moje pali.

Nic do zwierzenia nie mam tu nikomu,

Co bym nierada, by drudzy słuchali.

Umiem czuć wdzięcznie cześć, co mię spotkała;

Alem nie na to wzięła miecz śmiertelny,

Bym krwią mych bliźnich sobie kupić miała

Książęcą mitrę albo mirt weselny.

O nie, mój królu! Wielkie dzieło boże,