Tam, bracia, za mną! Tam powinność woła!
KAROL
chwytając ją za rękę
Jedna myśl, widzę, rządzi sercem twojem.
Miłość się przed nią ozwać nie ośmiela.
Lecz, gdy kraj cały zakwitnie pokojem,
A w serca ludzi wróci duch wesela,
Wierz mi, że wtenczas twe serce niewieście
Wzbudzi też w sobie uczucia dziś śpiące.
I, coś zaczęła, zbawiając tysiące,