Nagła ciemność — uderzenie piorunu — Rycerz znika.

JOANNA

początkowo zdumiona, wraca niebawem do siebie

To nie był człowiek! Zwodna mara piekła

Wyszła z przepaści, by mi zachwiać serce,

Bym się mej świętej powinności zrzekła!

Lecz mnież66 to, Boga mojego rycerce,

Mnież to wszechmocnej nie ufać potędze?

O, niech się cała moc piekieł sprzysięże,

Pan mój jest ze mną! Wierna mej przysiędze