Przed tobą pierzchli jej nieprzyjaciele.
To jest Reims — patrzaj! Król jest w tym kościele.
Król, co przez ciebie posiadł państwo swoje!
To nie sen, siostro! Patrz, widzisz swą zbroję!
Joanna chwyta się ręką za piersi, przychodzi do przytomności i wzdryga się z przerażeniem.
BERTRAND
Jam ci hełm przyniósł. Pamiętasz to przecie?
ANNA
Nie dziw, że wszystko snem być ci się zdaje.
Bo, co przez ciebie Bóg zdziałał na świecie,