Nieprzyjacielskie prowadzi obozy.

Wioski i miasta jedną wielką łuną

Świecą ich drodze; a dym i popioły,

Kłębiąc się na kształt czarnej chmury, suną,

Ćmiąc kirem niebo i kraj nasz wesoły.

— A więc, sąsiedzi, zgodnie z wolą nieba

Dziś zabezpieczyć chcę i przedsięwziąłem

Los córek moich, bo dziś to im trzeba

Męża obrońcy; a dzielona społem

Miłość pomaga znieść wspólną niedolę.