Gdy miłość była natchnieniem rycerza,

A piękność celem i sędzią zapasów.

W tych czasach starca żyje duch młodzieńczy,

I, jak je dawne pieśni przekazały,

Chciałby je wskrzesić, wznieść jak gmach wspaniały,

Z mgły przezroczystej i kolorów tęczy.

Dwór swój uczynił tych wieków obrazem,

Gdzie rycerz musi hołdować piękności,

Gdzie piękność tkliwa i skromna zarazem,

A sąd osobny przestrzega wierności.