Czuję sama — o! Czuję boleść, która łono

Twe szarpie bez litości — boleść nieskończoną

Równie jak miłość twoja: lecz wielką jak ona

Będzie chwała, gdy żal ten serce twe pokona.

Dosięgnij tego szczytu, bohaterze młody.

Warto jest boje staczać dla takiej nagrody.

Tobie zwłaszcza należy krzepić się na siłach,

Przez pamięć cnót twych dziadów, płynących z krwią w żyłach.

Podźwignij się z niemocy, szlachetny Carlosie!

Wnuk wielkiego Karola niech w tak srogim losie