KRÓLOWA

Przyznasz jednak — tylko, Karolu, rozjątrzenie,

Tylko duma, zawziętość, mogą twe pragnienie

Tak szalone ku matce podniecać bezprawnie.

Ta miłość i to serce, które marnotrawnie

Mnie składasz na ofiarę, do tych państw należą,

Które ci kiedyś rządy nad sobą powierzą.

Patrzaj! — wszak ty marnujesz w twym sercu złożoną

Własność przybranych dzieci. — Miłość twą koroną,

Twym urzędem być winna. — Dotąd w błędnej drodze