Monarchę, ale nie mnie. Przyjm dar ten jedyny
Na pamiątkę mej łaski i smutnej godziny.
Lecz unikaj tej ziemi — porzuć ją z pośpiechem,
Bo tylko pod jej niebem czyn twój mienią grzechem.
W mojej Francji pociecha koi łzy rozpaczy.
wspiera się na ramieniu Ochmistrzyni, zasłaniając oblicze
Czyż nigdy nie zapomnę, że tam jest inaczej!
KRÓL
z niejakim poruszeniem
Mógłże cię wyrzut serca zasmucić, królowo?