Równie jak prośba twoja — my na tym się znamy.

CARLOS

Teraz to albo nigdy! Tu jesteśmy sami,

Etykieta nas swymi nie ciśnie więzami.

Teraz więc albo nigdy! Zda się, że mi wschodzi

Złoty promień nadziei. W mym sercu się rodzi

Błogie szczęścia przeczucie. Niebo jasne czoło

Chyli ku ziemi z rzeszą aniołów wesołą.

Sam Bóg po trzykroć święty rzewne oko skłania

Ku tej scenie wspaniałej! — Ojcze! Przejednania!