Budzi mnie jak wierzyciel. Każda zmarnowana

Godzina z mej młodości o dług honorowy

Głośno się upomina. Nadszedł dzień godowy.

Dzień wielki owej spłaty. Doń dzieje wiekowe,

Doń wzywa sława przodków i trąby bojowe

Grzmiące wieścią wojenną. Oto przyszła chwila,

Która mi wrota szranek76 do sławy uchyla.

Królu mój — czyli syn twój w najgłębszej pokorze

Prośbę, z jaką tu dążył, przedstawić ci może? —

FILIP