Budzi mnie jak wierzyciel. Każda zmarnowana
Godzina z mej młodości o dług honorowy
Głośno się upomina. Nadszedł dzień godowy.
Dzień wielki owej spłaty. Doń dzieje wiekowe,
Doń wzywa sława przodków i trąby bojowe
Grzmiące wieścią wojenną. Oto przyszła chwila,
Która mi wrota szranek76 do sławy uchyla.
Królu mój — czyli syn twój w najgłębszej pokorze
Prośbę, z jaką tu dążył, przedstawić ci może? —