I ty się pytasz, serce radością wezbrane?

Wybacz mi to bluźnierstwo, wszechmogący Boże!

Któż inny, jeśli nie Ty, szczęście zsyłać może?

Tyś wiedział, że anioła Karol potrzebuje,

Tyś go zesłał — czyliż się pytać potrzebuję?

MARKIZ

Daruj mi, drogi książę, gdy na zachwycenie

Tak bezmierne odpowie ci tylko zdumienie.

Syna króla Filipa zupełnie inaczej

Znaleźć się spodziewałem. — Cóż mi wytłumaczy