PAŹ

Ależ tak! — Tajemnicą zwał to niebezpieczną

I zalecał ostrożność tak bardzo konieczną

Przed królem, że mi kazał słów mych i ruszenia

Strzec pilnie, by uniknąć jego podejrzenia.

EBOLI

po chwili namysłu, z podziwieniem

Wszystko zgodne — a zatem — sprawa mu jest znana —

Inaczej być nie może — to rzecz niesłychana!

Kto mógł zdradzić ją przed nim? Kto? Trzebaż pytania.