Zda mi się, że świat za mną w płomieniach goreje.
EBOLI
wstrzymując go usilnie
Skąd to dziwne obejście96? co się z tobą dzieje?
Carlos pogrąża się w zadumaniu — korzystając z tej chwili Eboli pociąga go ku sobie i sadza na kanapie.
Tobie trzeba spokoju, mój Carlosie drogi!
Twoja krew jest wzburzona. Znajdź tu spokój błogi
Przy mym boku. — Precz z myślą gorączkową, czarną —
Sam się zbadaj. Czy głowa wie, jak troską marną
Dręczy się serce twoje? Choćby i wiedziała,