Monarchy łaskawie

Baczcie prosić z mej strony, aby mnie w tej sprawie

Nie chciał mylnie rozumieć: bo ja się nie zmienię.

Tu się tylko zmieniło rzeczy położenie.

Gdy króla prośbę gniewną wzgardziłam odmową,

Mieniłam111 go szczęśliwym z tak piękną królową,

Sądząc, że mej ofiary godną wierna żona.

Tak to wówczas sądziłam — wówczas. Dziś zasłona

Spadła mi z oczu.

DOMINGO