Wielebny kapłanie!

Jam waszej sumienności oddał w zachowanie

Wszystko, co się mym skarbem — świętością nazywa.

Niech z żyjących nikt nie wie, niech nie podejrzywa,

Z kim tu miewam rozmowy tajemne.

Mnie na tem

Zależy nadzwyczajnie, by przed całym światem

Skryć stosunki z człowiekiem tu oczekiwanym.

Dlatego był przeze mnie ten klasztor wybranym:

Tum wolny od napadu, zdrada mnie nie straszy.