Tak jest.

Winnym się czuję, najjaśniejszy panie!

Wstyd mi, żem dał mądrości błahej posłuchanie

I milczał za jej radą, gdy cześć pana mego,

Gdy słuszność łącznie z prawdą żądały głośnego

Przemówienia.

Gdy wszystko milczeniem zamknięte,

Gdy języki urokiem piękności zaklęte,

Ja się odważam mówić, choćbym wiedział pewno,

Że syn swoją przysięgą uroczystą, rzewną,