Macie słuszność — zbłądziła królowa

Kryjąc pisma tej treści — jak równie przede mną

Czyniąc bytność infanta w ogrodzie tajemną.

Fałszywa wielkomyślność124 wwiodła ją na drogę

Ciężkiej winy, za którą sam ją skarcić mogę.

pociąga za taśmę od dzwonka

Jest tam kto?

Teraz książę niechaj się oddali —

Niepotrzebnyś mi więcej.

ALBA