Czy przed nami

Moglibyście i dzisiaj spotkać się myślami?

Z harmonią bezprzykładną dać sąd jednakowy

O tym samym przedmiocie, bez poprzedniej zmowy?

We mnie chcecie to wmówić.

Czyliż mi nie widno,

Jak padliście na zdobycz z chciwością ohydną,

Z jaką rozkoszą patrząc na boleść mej duszy

Karmicie się widokiem piekielnych katuszy?

Czy mogłem nie dopatrzeć, jak łakomo łowi