MEDINA SIDONIA
widocznie przez wszystkich obecnych unikany, zwraca się do Alby, który samotny i zamyślony przechadza się po sali
Książę, widziałeś króla? Czy w rozmowie może
Nie dało się wam dostrzec, w jakim jest humorze?
ALBA
W bardzo złym i z powodu waszej właśnie straty.
MEDINA SIDONIA
Mniej mi oddech tłumiły Anglików armaty
Jak tu echo mych kroków.
Don Carlos, który z niemym współczuciem spogląda na Sidonię, zbliża się do niego i wita życzliwym uściśnieniem ręki.