Wzniósł myślą?
Niebezpiecznym nie stałem się, panie.
kładąc rękę na piersi
Dla mych życzeń zamknięte tutaj panowanie.
Ten śmieszny szał nowości, co tylko obrożę
Przycieśnia, a zupełnie stargać jej nie może,
Ten — krwi mej nie rozpali.
To jeszcze stulecie
Ideału mojego dalekie. Ja w świecie
Tym żyję, który kiedyś nadejdzie. Czyż waszą