Zbłądziliście w tym właśnie, żeście wy zostali
Sami tylko człowiekiem, jako boskie dzieło.
To wam przecież nic z cierpień ludzkich nie ujęło.
Pragniecie jak śmiertelnik — współczucia łakniecie,
A Bogu innych ofiar nie można nieść przecie
Nad dreszcz trwogi — modlitwę — ofiarne kadzenia!
Taki błąd godzien skruchy — godzien potępienia
Taki przewrót.
Bo gdyście człowieka zepchnęli
Na instrument gry waszej, któż z wami podzieli