Sądzę, że nie ostatnie? Czymże was zniewolić
Mam dla siebie na wstępie?
MARKIZ
Raczcie mi pozwolić
Odejść, jakim tu stoję. Jakież o mnie zdanie
Mieć będziesz, gdy mnie nawet chcesz przekupić, panie?
KRÓL
Takiej dumy nie zniosę. Od dziś was mianuję
Dworzaninem w mej służbie. Żadnych nie przyjmuję
Wymówek. Tego żądam.