Król?... ej błahe... Był raczej wiedziony
Ciekawością — kto jestem? — Widać nieproszony
Przyjaciel mi usłużył. Cóż ja wiem? — Koniecznie
Żądał mieć mnie w swej służbie.
CARLOS
Ależ bezskutecznie?
MARKIZ
Rozumie się.
CARLOS
Rozstanie jakież nastąpiło?