Wzniosłe dusze miłością wyżej się podnoszą.

Ja twojej świętej woli poddam się z rozkoszą.

Niechaj się co chce stanie! Lecz mi ona każe,

Bym siły w sobie zebrał, zanim się odważę

Usłyszeć z ust jej wyrok, który wyrzec raczy.

Czy nie wiesz, mój Rodrygu, co ta myśl jej znaczy?

MARKIZ

Choćbym i wiedział — przyznaj — czy twe rozdrażnienie

Czyni cię dość sposobnym przyjąć wyjaśnienie?

CARLOS