MARKIZ

Na wszelki wypadek cię proszę.

Któż może za to ręczyć? A to, co ja noszę,

Dziś jest pewniejsze. Daj więc.

CARLOS

bardzo niespokojny

To jest osobliwe!

Skąd ci naraz przychodzi?....

MARKIZ

Niech myśli trwożliwe