Komandorze, zwiedziłeś wiele obcych krajów,

Poznałeś obce dwory i wiele zwyczajów

Widziałeś między ludźmi, a teraz, jak słyszę,

Przenosisz swoje życie w ojczyste zacisze

I jako pan masz zasiąść na ojców zagonie,

Potężniejszy niżeli sam Filip na tronie:

Filozof i swobodny! A wątpię wszelako,

Czyli41 znajdziesz w Madrycie dziś przyjemność jaką.

W Madrycie wielka... cisza...

MARKIZ