Kto? Pytasz — ja sam...

Chce się oddalić.

MARKIZ

Zostań — nie chciej być szalonym.

CARLOS

Precz! Precz! Na miłość Boga! nie wstrzymuj!... W tej porze.

On tam rękę mordercy już targuje może...

MARKIZ

To nam czyni tym droższą tę ostatnią chwilę!

Zostań! My do mówienia mamy z sobą tyle.