Boska Opatrzności!
MARKIZ
Ty ratuj się dla Flandrii! Twoim powołaniem
Być królem. Śmierć za ciebie jest moim zadaniem!
CARLOS
biorąc Markiza za rękę mówi z najgłębszym uczuciem
Nie! nie! To niepodobna! Tej wzniosłości ducha
On się oprzeć nie zdoła — jej głosu wysłucha —
Zawiodę cię przed niego. Ręka w rękę z tobą
Pójdziemy. „Ojcze — powiem — masz dowód przed sobą,