Jak moje pewną względność uznać się wam godzi.

Raczcie zatem się wstrzymać. Zgoła nie obchodzi

Hołdowniczej przysięgi waszej moja sprawa

Z tym królem. Patrzcie tylko, jaka plama krwawa

Oszpeca jego ręce! Patrzcie! Czy widzicie?

O, spójrzcie równie tutaj, na to zgasłe życie.

To on sprawił. To mistrza wielkiego jest dzieło!

KRÓL

do Grandów, którzy z wielką troskliwością cisną się koło niego

Ustąpcie na bok wszyscy! Cóż was trwogą zdjęło?