Ofiarę! Wszak to mordu, jaki dzień ten plami,

Nie było jeszcze!

Boże! Nie maż183 cię nad nami?!

Jak to? — mogąż królowie w tym świecie przez Ciebie

Stworzonym tak bonować184? Pytam się, czy w niebie

Nie ma Cię, wielki Boże? Odkąd matek łono

Dzieci na świat wydaje, tak niezasłużoną

Śmierć poniósł jeden tylko185!

A czyś wziął na szalę

Rozwagi, coś uczynił? Nie! On nie wie wcale,