Upadkiem przyjaciela i swoje stulecie!
Zobaczymy, czy można pozbyć się mnie snadnie.
Przez ten wieczór dłoń moja jeszcze światem władnie.
Skorzystam ja z tej chwili — zużyję wieczoru
Tak, że w dziesięć pokoleń po mnie będą zbioru
Na tych zgliszczach siewacze szukali daremnie.
On — dla swego bożyszcza — dla ludzkości — ze mnie
Zrobił ofiarę; ludzkość niech mi pokutuje
Za niego.
Gdy do dzieła teraz przystępuję,