Jednak wdowa królewska świętością zostanie

Dla mnie, jeśli mnie niebo na tron zechce wrócić.

Król w towarzystwie Inkwizytora i swych Grandów ukazuje się w głębi sceny, nie będąc spostrzeżony.

Teraz pragnę Hiszpanię na długo porzucić

I ojca nie zobaczę już za mego życia.

Nie mam już czci dla niego. Nawet serca bicia

Nie budzi głos natury. Syn dlań już stracony.

Ty wracaj do spełniania obowiązków żony,

Ja spieszę, gdzie mnie wolność mego ludu woła

Madryt ujrzy mnie królem lub nie ujrzy zgoła.