Aby ci nim odpłacił każdą szczęścia chwilę?

O nie! Ja ust synowskich nie chcę skargą plamić

Ani siebie ułudą tego szczęścia mamić,

Szczęścia, jakie Bóg znaczył52, darząc ręką twoją.

O! Ja chętnie zapomnę, że mogłaś być moją,

Byłem wiedział, że ojciec szczęśliwym się czuje.

Nie jest nim i już nigdy szczęścia nie skosztuje.

Tyś mnie z nieba wyzuła53 w samym zorzy błysku,

By je zniszczyć na wieki w Filipa uścisku.

KRÓLOWA