Nie — to rabunek, to przemoc zuchwała,

Znane jej były obowiązki ostre,

Żeby się uwieść dobrowolnie dała.

Synowie moi! chciałam wam dać siostrę

A teraz od was wyglądam nadziei —

Pod siłą waszą niech się wszystko zgina;

Wy nie ścierpicie, żeby ta dziewczyna

Miała być łupem zuchwałych złodziei.

Chwyćcie za bronie, żagle rozwijajcie,

Na całą wyspę baczność waszą rzućcie;